referencje

 
 
 

Dziękujemy za nadesłane referencje i opinie!

Wyprawa Kwiecień 2008

Dziękuję!

Kiedy myślisz, że poznałeś już cały świat, że nic Cię już nie zachwyci, nie zaskoczy, a nie byłeś jeszcze w Peru w dodatku z Pedro, to...

Pedro Canchaya-Kralewski - nasz kolega Rotarianin - półkrwi Polak, pół krwi Peruwiańczyk z Qechuańskim sercem na dłoni - poprowadził nas przez historię i potęgę Imperium Inków pozostawiając na całe nasze życie niewyobrażalne wrażenia z wyprawy.

Wszystkim, czym zajął się Pedro było w najwyższym stopniu doprowadzone do perfekcji: podstawione, co do minuty super komfortowe autokary pod pięciogwiazdkowe hotele i restauracje, profesjonalni przewodnicy, bijąca z serca chęć przekazania nam całej wiedzy i miłości do krainy swojego ojca począwszy od wylądowania w Limie, poprzez podróż drogą panamerykańską prowadzącą nas na południe kontynentu, przez pustynię, góry i urwiska skalne rozszarpywane falami Oceanu Spokojnego, przez opływanie wysp Ballestas, latanie awionetkami nad płaskowyżem Nasca, pobyt w La Paz - stolicy Boliwii (och! te wysokości)... A jezioro Titicaca! A pobyt wśród plemion na jednej z pływających Wysp Uros... A najpiękniejsze miasto Peru -pępek świata Cusco... A okalające to miasto budowle... A legendarne Machu Pichu... A dżungle dorzecza Amazonii, w których brataliśmy się z tubylcami... Cud!!!

Pedro, jeszcze raz dziękujemy, dziękujemy, dziękujemy!
Janusz Wiśniewski, Gdynia

Kwiecień 2006r.

Witaj Pedro!!!

Przylecielismy i przylecialy z nami bagaze! Dzieki! Wogole dzieki za wszystko, przede wszystkim za pokazanie mi Peru.
Nikt inny nie zrobilby tego lepiej.

Sciskam serdecznie
Jadzia

Kwiecień 2006r.

Jeszcze raz chcemy serdecznie podziekowac calemy zespolowi z Perutrotter za wspaniale zorganizowanie naszych wakacji. Juz w tej chwili chcielibysmy wrocic ponownie do Peru, by jeszcze troche przedluzyc ten wspanialy czas, jaki mielismy w Peru. Serdeczne dzieki dla Pani Marii, Pana Anibal Canchaya, dla Pawla za wspaniala wycieczke po Limie. Dziekujemy tez Justynie I Pedrowi za poswiecenie nam czasu I pokazania nam Baranko I nie tylko. Podziekowania tez dla Pani Janet Silva , ktora wykazala wiele cierpliwosci planujac ze mna przez dlugi czas detale naszej wycieczki oraz dla Pani Moniki Przybylskiej za monitorowanie naszej podrozy. Mamy nadzieje, ze jeszcze sie zobaczymy.

Pozdrowienia
Krzysztof Pawlusek

Marzec 2006r.

Szanowni Państwo!

Donosimy niniejszym, że wrociliśmy juz do Polski cało i zdrowo, no i bez uszczerbków na mieniu:) Po wypadzie do Argentyny i Brazylii, wydaje nam się, że w Peru byliśmy całe wieki temu, a tu miesiąc jeszcze nie minął...

Jeszcze raz dziękujemy za organizację naszego pobytu w tym pięknym kraju. Cieszymy sie, że udało nam się zobaczyć go jeszcze teraz, gdy turystyka nie zdążyła jeszcze zagłuszyć jego naturalnego oblicza.

Pozdrawiam serdecznie
Marzena Milinkiewicz

Marzec 2006r.

Szanowni Państwo ! Bardzo dziękuję w imieniu grupy i swoim własnym za wspaniałe przezycia jakich doznaliśmy podróżując dzięki Waszej pomocy po niezapomnianym i fascynującym Peru. Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy na kolejnej wyprawie.Gratuluję znakomitej organizacji !!!

Serdecznie pozdrawiam
Marian Glesmer z Rzeszowa

Marzec 2006r.

Pragnę bardzo serdecznie podziękować za wspaniałe przeżycia i chwile, jakie miałam dzięki wycieczce zorganizowanej przez Państwa Agencje. Naprawdę jestem zachwycona i myślę, że w najbliższym czasie warto powtórzyć wyprawę do Peru, ale tylko z Państwem. Jeszcze raz bardzo dziękuje!

Pozdrawiam serdecznie
Joanna Cygler

Luty 2006r.

Wczoraj około godz.22.30 czasu warszawskiego dotarliśmy wreszcie do domu. Jeszcze raz dziękujemy za wspaniałe przeżycia. O obietnicach pamiętam, postaram się poszukać informacji.

Życzę wielu sukcesów
Wiktor Niedzicki

Grudzień 2005r.

Korzystam z pierwszej wolnej chwili i dołączam do serdeczności i uznania wyrażonych przez moich przyjaciół z grupy listopadowo-grudniowej 2005 dla protoplastów znakomitego rodu-Marii i Annibala oraz ich niemniej znakomitych latorośli - Pedro Wykańciaja z rodziną oraz Pawła /też z żoną/ i dla pozostałych,których mam nadzieję poznać.

Dziękuję za wszystkie wrażenia i wzruszenia
Barbara Dyrda

Grudzień 2005r.

Dotarłam szczęśliwie do Polski ,ale wciąż mam przed oczami Peru. Jeszcze raz chcę bardzo serdecznie podziękować za opiekę, atmosferę, życzliwość i niezwykłe przygody. Ukłony serdeczne dla TATY CANCHAYA.

Pozdrowienia
Bożena Holka

Grudzień 2005r.

 Witamy wspanialą rodzinę Canchaya!

Dzięki Wam poznaliśmy od lat wymarzone miejsca w Peru- byliście kopalnią historii o swoim kraju i wzbogaciliście nasza wiedzę,znana jedynie z ksiażek i mediów. Anibal swoją skromnością, a zarazem bogatą osobowością nas zachwycil. Pedro poraził i zaraził duchem przygody i przetrwania.Maria czuwala nad całością,byśmy po dotarciu na miejsce przeznaczenia , mieli zaslużony odpoczynek. Dzieki Wam Kochani za wszystko serce, uśmiech, wyrozumiałość- czy to był sen? czy naprawdę tam byliśmy! Nieznamy jeszcze Iguitos-kto wie ! może jeszcze sie spotkamy! Zyczymy rodzinnej Firmie PeruTrotter sukcesów oraz pomyslności dla Waszego kraju w nadchodzącym roku 2006 i jeden krótki/Pedro !!/ nigdy nie zagaśnie!!!kla,kla........

Pozdrawiamy serdecznie
Barbara i Piotr Ławiak z grupy Opal Travel 22-11.-10.12.2005  

Kraków, grudzień 2005r.

Szanowni Państwo.

Po 27 godzinach podróży, od wyjścia z hotelu w Limie, weszliśmy do naszego domu. Sama podróż przebiegła bez większych zakłóceń jeżeli pominiemy fakt, że samolot w Amsterdamie nie odleciał do Warszawy w terminie, bo nie było pilotów.

Dlatego też nie zdążyliśmy na zarezerwowany lot z Warszawy do Krakowa. Za to 3,5 godziny spaliśmy w taksówce. Ciągle jeszcze nie możemy ochłonąć od wrażen minionych trzech tygodni. Ciągle jeszcze nie możemy, przed rodziną i znajomymi, nachwalić Waszej znakomitej ogranizacji, wysokiego profesjonalizmu i ogromnego poziomu wiadomości, którymi raczyliście nas przez ten cały czas.

Z wieloma biurami podróżowaliśmy, ale takiej opieki i takiego traktowania nie zaznaliśmy jeszcze nigdy i nigdzie. Ciężko pracujecie na swój wizerunek, ale ta praca się opłaca.

Znam to, ponieważ od blisko ćwierćwiecza prowadzę swoja firmę i również mam satysfakcję spełnienia. Przede wszystkim wielkie ukłony w stronę Pani Marii Kralewskiej, która mimo, że nie uczestniczyła w naszych podróżach - będąc mózgiem Waszej Firmy - brała w nich jak najbardziej czynny udział. Anibal - nie wiedziałem, że w tym wieku mogę się jeszcze czegoś nauczyć. W Tobie spotkałem człowieka bardzo mi bliskiego mentalnie. Człowieka wielkiego duchem i jednocześnie wielkiego pokorą do otoczenia.

Wielkie dzięki Tobie za wszystko co mnie i nam przekazałeś. Dzięki za wręcz rodzinną opiekę, którą nas otoczyłeś. Pedro - jesteś niesłychanie medialnym człowiekiem. Dobrze Ci się to udaje i wykorzystaj to. Dzięki za znakomitą organizację i nieustanne staranie się, aby nam wszystkim było dobrze. Widzieliśmy to na każdym kroku i doceniamy.

Paul - mimo zaledwie kilku wspólnie spędzonych godzin wykazałeś się miłą aparycją i wielkimi wiadomościami w dziedzinie turystyki. Trzymaj tak dalej. Wszystkim Wam kochani jeszcze raz serdecznie dziękujemy za zorganizowanie przepięknej wycieczki i przepraszamy za niedociągnięcia z naszej strony, które jak to zwykle zawsze się zdarzają.

Nie wiem, czy spotkamy się jeszcze kiedyś w tym życiu, ale wiedzcie, że macie w nas przyjaciół. Możecie zawsze liczyć na nas i na to, że wszędzie będziemy głosić, że PERUTROTTER to solidna i godna najwyższej uwagi Firma.

Pozdrawiam
Krzysztof Madej

Wrocław, październik 2005r.

Serdecznie dziękujemy za bardzo profesjonalne zorganizowanie wycieczki i opiekę, która naprawdę wykraczała poza ramy zwykłych obowiązków. Cała 16-osobowa grupa powróciła szczęśliwie do Wroclawia.

Planujemy powycieczkowe spotkanie ale oczywiście najpierw musimy uporać się z licznymi obowiązkami, które na nas spoczeły zaraz po powrocie do pracy.

Prowadzenie biura to prawdziwe wyzwanie. Jeżeli powiedziało sie A i postanowiło pozostać w tak odległym zakątku świata to zawsze tez trzeba powiedzieć B i całym sercem rozwijać rodzinne przedsięwzięcie.

Naprawdę gratulujemy wsparcia jakie towarzyszy Pani ze strony wszystkich 3 synów. Z pewnoscią intensywna praca już przynosi wymierne efekty.

Życzymy powodzenia w realizacji planów i wytrwałości. Proszę szczególnie podziękować mężowi za prowadzenie nas po "duchowej" krainie Inków oraz Piotrowi za niezwykłe zaangażowanie z jakim pokazywał nam swoją drugą ojczyznę.

Z powazaniem
Lidia Hirnle

Warszawa, październik 2005r.

Bardzo ale to bardzo goraco chcemy podziekowac Panstwu za cudownie spedzony urlop, ktory dzieki Panstwa profesjonalizomowi, zaangazowaniu i wiedzy przeszedl nasze oczekiwania. Zwiedzanie Peru bylo wielkim wydarzeniem, ale polaczone ze spotkaniami z Panstwem, dbaloscia i opieka ze strony Panstwa firmy i firm partnerskich zyskalo zupelnie nowy wymiar.

Dziekujemy i gratulujemy stworzenia firmy niezwyklej, niespotykanej i tak dobrej ! Wszystkim wkolo smialo rekomendujemy Panstwa uslugi, az wyszedl z tego slogan reklamowy: " W Ameryce Poludniowej wszystko jest nie na czas i nie tak jak bylo ustalone, my mielismy wszystko jak trzeba !" Jednoczesnie przypominamy, ze z ochota podejmiemy sie testowania nowych tras i kierunkow.

Czeka nas Chile, wyspa Wielkanocna, Bora Bora, Galapagos, Brazylia, Argentyna, wiele innych. Prosimy o nas pamietac przy ekspansji w tamte strony.

Serdecznie pozdrawiamy i zyczymy dalszych i wielu sukcesow!
Alicja i Dariusz Wieccy

Warszawa, 16 grudnia 2004r.

W imieniu Grupy Żywiec S.A. i swoim własnym niniejszym chciałbym podziękować firmie Perutrotter za pomoc w przygotowaniu, organizacji i rozwiązywaniu wielu nietypowych, czasami zaskakujących problemów podczas finałowej wyprawy do Peru, która odbyła się we wrześniu 2004 roku.

Szczególne słowa uznania należą się Pedro Canchaya-Kralewskiemu, który koordynował wszystkie prace związane z wyjazdem, a w Peru zaangażował do pomocy swoją rodzinę – rodziców i braci.

Dzisiaj wiem że organizując kiedykolwiek wyprawę do Peru zawsze będę korzystał z pomocy sympatycznej, polsko-peruwiańskiej rodziny Canchaya-Kralewskich.

Z poważaniem
Tomasz Muczyń
Kierownik ds. Event Marketingu Grupy Żywiec S.A.

Sopot, 23 października 2004r.

Dziękujemy całej rodzinie Canchaya – Kralewskich za wspaniale zorganizowany pobyt Zdobywców w krainie Inków. Jesteśmy wdzięczni za elastyczność i zrozumienie potrzeb naszego klienta. Agencja Reklamowo Artystyczna Top –Art., gorąco poleca Firmy: Perutrotter i Nasca Consulting jako wiarygodnych partnerów w biznesie.

Krzysztof Kamiński

Warszawa 23 września 2004

Mario Czarodziejko,

wszystkich zaczarowałaś nadzwyczajnym urokiem Peru. Jestem pewna, że trzy czwarte ekipy znów powróci do Peru, a 100% ekipy już o tym marzy. Dziekuję jeszcze raz za cudowny czas spędzony na wspinaczkach, pobudkach, przejazdach, oraz wielu dotarciach do wspaniałości takich jak Machu Picchu, Titicaca, Cuzco, Arequipa i wszystkich pozostałych.

Dziękuję, ślę gorące uściski z chłodnej Warszawy
Beata Pawlikowska

Chicago, 28 czerwca 2004

Uczestnicy i ja osobiście dziękujemy Pani i Hannibalowi za piękna wycieczkę do Ticlio i dni w Limie. Wszyscy Państwa wspominają i liczą na kolejne spotkanie...
Do zobaczenia!

Łącze serdeczności
Andrzej i Ania Piętowscy

Polska, 23 grudnia 2003

Dzięki podróży po Peru naładowaliśmy akumulatory tak że nawet nie zauważamy że na dworze zimno i chlapa. Zdjęcia przypominają nam o tych cudownych miejscach. Jeszcze raz dziękujemy i wesołych Świąt i szczęśliwego Nowego Roku!

Żaklina i Tomek Fuchs

Brisbane, 12 listopada 2003

Witam Was wszystkich ponownie, niezwykle serdecznie. Tak, rzeczywiście wróciłem do domu szczęśliwie i bez jakichkolwiek przygód czy kłopotów. Zmęczony oczywiście, ale niezmiernie zadowolony z bardzo udanej eskapady, planowanej bardzo długo, zrealizowanej dzięki operatywności całego Waszego zespołu. Na Twoje ręce Anibal, składam naprawdę gorące podziękowanie za organizacje mojej tury, wspomnienia z której zostaną na długo w mojej pamięci. Również bardzo dziękuję pp. Janet i Monice za monitorowanie mojej podroży i nadzór bym nie zaginał gdzieś na rozdrożach Waszego pięknego, tajemniczego (niebezpiecznego) kontynentu. Kończąc optymistycznie, mam cicha nadzieje ze nie była to moja ostatnia wizyta w Peru i ze w przyszłości ułoży się lepiej i będziemy mogli spotkać się z Wami na dłuższej rozmowie przy szklaneczce np. soku z trzciny cukrowej.

Serdecznie Wszystkich pozdrawiamy
Anna i Marek Jodłowscy
Brisbane, Australia

Polska, 29 lipca 2003

Pani Mario!

Chwalimy się ze wróciliśmy szczęsliwie, poza jednym bagażem , ale on na pewno wróci póżniej.(Włosi). Jeszcze raz dziekujemy za zorganizowanie naszego pobytu, było b. dobrze, będziemy zachwalać znajomym. Do zobaczenia tu lub tam.

Pozdrowienia
Andrzej Ochała

Polska, 2 maja 2003

Anibalu,

Kochani, szczęśliwie wyprawa zakończona. Na razie mam tylko częściowe relacje z wyprawy ale juz wiem na pewno :
1. że mamy wspaniałych przyjaciół w Peru - rodzinę Canchaya-Kralewski.
2. Elzbieta patrzy na mnie z góry po zaliczeniu Inka Trail, ja na pociechę
mam ziarenka "huairuro" - zobaczymy jak zadziałają.
Serdecznie dziękuje CAŁEJ rodzinie za profesjonalna i serdeczna opiekę nad dziewczynami, życzę dobrego rozwoju Firmy i Wam wszelkiej pomyślności.

Pozdrawiam i ściskam
Andrzej Gajderowicz